Poczucie bezpieczeństwa to jeden z najważniejszych elementów codziennego życia — zarówno w dużym mieście, jak i niewielkiej miejscowości. Od 2016 roku Polacy mogą wpływać na swoje otoczenie dzięki Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa, która umożliwia anonimowe zgłaszanie miejsc i sytuacji budzących niepokój, stając się ważnym kanałem komunikacji między społeczeństwem a Policją. Ale co tak naprawdę pokazują zebrane tam dane? Odpowiedzi jak zawsze kryją się w liczbach.
Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa to narzędzie stało się istotnym elementem społecznej kontroli przestrzeni publicznej. Za pomocą interaktywnej mapy każdy może bowiem anonimowo zaznaczyć miejsce występowania danego zagrożenia oraz przypisać mu odpowiednią kategorię. Ponadto, możliwe jest również podanie szczegółowego opisu nieprawidłowości, a nawet dołączyć zdjęcie lub nagranie wideo. Warto wspomnieć, że nie ma potrzeby zakładania w tym celu konta ani podawania żadnych danych osobowych.
Każde naniesione na mapę zgłoszenie — od nielegalnych wysypisk, przez akty wandalizmu, po ryzykowne zachowania na drogach — jest analizowane przez Policję. W Małopolsce zajmują się tym dedykowani koordynatorzy pracujący w lokalnych jednostkach, którzy weryfikują sygnały obywateli i podejmują działania mające na celu wyeliminowanie zagrożeń.
Raport, który przygotowałem na podstawie danych otrzymanych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, obejmuje wszystkie zgłoszenia mieszkańców Małopolski naniesione na KMZB w latach 2020–2024. Interaktywna forma analizy pozwala sprawdzić, jakie problemy najczęściej pojawiają się w poszczególnych powiatach, jak zmieniała się skala zgłoszeń w czasie oraz które zjawiska stale budzą niepokój mieszkańców regionu.
Liczba zgłoszeń nanoszonych przez mieszkańców Małopolski na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa rośnie z roku na rok - w 2020 roku użytkownicy z województwa małopolskiego zgłosili ponad 43 tys. przypadków, natomiast w 2024 roku było to już ponad 68 tys. Oznacza to, że w ciągu pięciu lat liczba sygnałów od obywateli wzrosła o 57,7%. Trudno jednoznacznie ocenić, czy świadczy to o pogarszającym się poziomie bezpieczeństwa, czy raczej o coraz większej świadomości i aktywności społecznej. Faktem jest jednak, że coraz więcej osób sięga po to narzędzie, traktując je jako skuteczny sposób komunikacji z policją.
Najczęściej wskazywanym przez użytkowników problem w 2024 roku było przekraczanie dozwolonej prędkości – aż 21 870 razy, co stanowi ponad jedną trzecią wszystkich zgłoszeń. Niewiele mniej, bo 17 242 razy, mieszkańcy zwracali uwagę na nieprawidłowe parkowanie. Często powtarzającym się problemem było również spożywanie alkoholu w miejscach niedozwolonych (6 966 zgłoszeń), a także niewłaściwa infrastruktura drogowa (5 306) i nielegalne rajdy samochodowe (2 535). Pozostałe kategorie obejmowały m.in. akty wandalizmu, zaśmiecanie przestrzeni publicznej czy zakłócanie spokoju.
W 2024 roku aktywność mieszkańców Małopolski w korzystaniu z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa była bardzo zróżnicowana. Wśród gmin zdecydowanie dominowały duże ośrodki miejskie. Najwięcej zgłoszeń pochodziło z Krakowa, gdzie odnotowano aż 17 291 wpisów, co stanowiło znaczącą część wszystkich sygnałów z województwa. Kolejne miejsca zajęły Nowy Targ (3 620), Tarnów (1 815) oraz Oświęcim (1 750). Wysoką aktywność wykazali również mieszkańcy Limanowej, Chrzanowa, Olkusza, Nowego Sącza, Wieliczki i Skrzyszowa. Dominacja tych lokalizacji nie zaskakuje – to obszary silnie zurbanizowane, z dużym natężeniem ruchu i liczną populacją, gdzie częściej dochodzi do sytuacji wymagających reakcji służb.
Na przeciwnym biegunie znalazły się niewielkie, rolnicze gminy o niskiej gęstości zaludnienia. W Radziemicach przez cały rok pojawiło się zaledwie 11 zgłoszeń, a w Pałecznicy – 16. Po dwadzieścia kilka wpisów odnotowano w Bolesławiu (pow. dąbrowski), Moszczenicy, Lipnicy Murowanej czy Słaboszowie. W większości tych gmin liczba zgłoszeń nie przekroczyła trzydziestu, co może wynikać zarówno z realnie mniejszej liczby zagrożeń, jak i z ograniczonej znajomości samego narzędzia wśród mieszkańców.
Jeśli chodzi o powiaty, liderem pozostaje krakowski, w którym w 2024 roku zarejestrowano 6 626 zgłoszeń, a następnie nowotarski (5 604) i nowosądecki (4 039). Wysokie wyniki uzyskały również powiaty oświęcimski, limanowski, wadowicki, chrzanowski, tarnowski, wielicki oraz olkuski – wszystkie obejmujące duże miasta lub rozległe gminy z dynamicznym ruchem lokalnym. Na drugim końcu zestawienia znalazły się powiat proszowicki (394) i dąbrowski (621), gdzie skala zgłoszeń była kilkunastokrotnie niższa niż w regionach najbardziej aktywnych.